Yaeba

Czyli japoński uśmiech.

Myślę, że o tym jakże zadziwiającym  zjawisku każdy słyszał i oczywiście nikt nie rozumie czemu to
Japończycy uważają krzywy zgryz za atrakcyjny. No ale co kraj to obyczaj, prawda?^^ Nie można także powiedzieć, że nie jest to w pewien sposób interesujące, bo w końcu jest zupełnie odmienne od naszego pojęcia ładnego uśmiechu. Ale co mianowicie podoba się w tak niedoskonale doskonałym uśmiechu Japończykom? Oczywiście fakt, że taki uśmiech kojarzy nam się ze słodyczą, z młodością, z czymś co jest kawaii a więc osoby posiadające yaeba [ słowo to oznacza ni mniej ni więcej jak „podwójny ząb”] są po prostu atrakcyjne w ten niewinny sposób choć pojawiają się także głosy, że takie zęby mogą przywodzić na myśl coś kociego, odrobinę dzikiego – tak czy siak jakkolwiek Japończycy tego nie odbierają, jest to dla nich coś pociągającego. W tym wszystkim trzeba jednak nadmienić, że byle krzywe zęby a ładne krzywe zęby to też różnica. Najbardziej pożądana krzywizna to zęby narośnięte jeden na drugi lub lekko odstające jakieś pojedyncze ząbki. Oczywiście dla tych którzy pragną mieć yaeba a jej nie mają istnieje opcja skrzywienia zgryzu w klinice lub doczepienie sobie dodatkowych zębów które by odstawały od reszty. Ulepszenie zębów kosztuje ok. 400 USD, oczywiście, wszystko zależy od kliniki, rodzaje zabiegu itd.. Co ciekawe, jest także prostsze acz zapewne mniej skuteczne rozwiązanie. Nazwijmy to, zestaw podręczny dodatkowych zębów. Akurat dokładnie w sposób użytkowania ich się nie wczytywałam ale zakładanie ich trwa około 10 minut ze względu na wymodelowanie zęba w jakimś proszku z zestawu tak aby miał odpowiedni dla nas kształt a potem nasuwamy gotowy ząb na siekacze i zostajemy sexi wampirzycą. :P

Co ważne, zainteresowanie yaeba podtrzymują sami celebryci. Nie jest tajemnicą, że do popularyzacji krzywego uśmiechu w ostatnich latach przyczyniła się np. członkini girlsbandu AKB48 Itano Tomomi. Dodatkowo, została stworzona podgrupa TYB48 (tylko na krótki okres czasu), inaczej mówiąc tseuke-yaeba 48. [tseuke-yaeba to właśnie, specjalne skrzywienie zębów] Dziewczyny w swoich piosenkach promują krzywy zgryz… co ciekawe pomysłodawcą na tego typu zespół jest dentysta Taro Masuoka który owy zespół stworzył dla reklamy zabiegów tworzących yaeba. No i udało mu się. Ponoć do klinik specjalizujących się w skrzywianiu zębów trafia masa kobiet.
Po lewej TYB48/ Po prawej Itano Tomomi

Nietrudno się domyśleć, że zjawisko to bada wielu psychologów. Teorii jest wiele. Na przykład takie, że Japończycy zawsze mieli kiepskie zgryzy więc swoją wadę postanowili przekuć w zaletę bądź nie chcieli dać się presji świata mody/piękna/showbiznesu więc znaleźli własny wzorzec piękna bądź po prostu tak jak napisałam na początku uważają, że dziewczyny wampiry są podniecające względnie dziewczyny-dzieci są urocze. Ale czy to ważne? Mody na ogół nie ma sensu próbować rozumieć. Ona jest i albo ją czujemy…albo nie.

I jak, podobają Wam się japońskie uśmiechy? :3
___________________________
Źródła:

Internetowi prześladowcy idoli

już nie tacy bezkarni.

Jak to wiadomo, w k-popie fani oraz anty fani mogą sobie pozwolić na naprawdę wiele. Jeżeli w realnym świecie, fanki są w stanie np. wysyłać paczki z własną miesiączką, bić idoli [ pamiętam, dwie sprawy z Changimnem z DBSK – raz został uderzony workiem pełnym kamieni a za drugim razem śledzące go fanki złamały mu palec] i robić wiele nieprzyjemnych rzeczy a mimo to nie biorą odpowiedzialności za popełnione czyny to co dopiero mówić o przestępczości w internecie. Chyba nikt nigdy by się nie spodziewał aby negatywne zachowania w owej społeczności kiedykolwiek, jakkolwiek zostały potępione. A jednak! Oczywiście, fanki, które najczęściej są niepełnoletnie dalej nie mogą zostać posądzone i pociągnięte do odpowiedzialności, ale karę mogą ponieść rodzice. Do czego jednak zmierzam? Może, od początku. Oczywiście, znęcanie się słowne nad idolami na różnych portalach społecznościowych czy też włamywanie się na prywatne konta gwiazd [bądź inne wymyślne metody uprzykrzania innym życia na które normalny człowiek nie jest w stanie wpaść] nie jest czymś nowym jednak ostatnio zdarzyły się dwa włamania na konto na twisterze Eunhyuka z Super Junior za pomocą których bardzo usilnie starano się go oczernić [np. w jego imieniu wklejono zdjęcia nagiej kobiety] oraz pewna dziewczyna, nazwijmy ją X przez pewien czas rozprzestrzeniała fałszywe informacje na temat JYJ. Można to nazwać sprawami „typowymi” i niczym się nie wyróżniającymi w masie nieprzyjemności jakich dopuszczają się internauci na idolach jednak to co jest ważne, to fakt, że patroni obu zespołów postanowili nie stać z założonymi rękami w tej sprawie. SM Entertainment, wytwórnia z której pochodzi Eunhyuk, wystosowała krótkie oświadczenie :  „Zgłosiliśmy hacking konta, dnia 11 listopada, badaczom cybernetycznym oraz przygotowaliśmy odpowiednie materiały do przedstawienia. Dodamy dzisiejszą treść aby żądać śledztwa.” Na razie, sprawa jest w toku więc nie wiadomo jak się zakończy. Ale sam fakt, że podjęto wysiłek walki z przestępcami internetowymi się chwali, szczególnie, że raczej nikt takich działań się nie spodziewał. Myślę, że o krok dalej od SM poszło C-JeS Entertainment spod skrzydeł których pochodzi JYJ. Jak już wcześniej wspomniałam, w ich sprawie, chodzi o pewną X która rozprzestrzeniała nieprawdziwe informacje oraz plotki. A wiadomo jak to bywa w Korei, ktoś posądzi idola o za długie spojrzenie na jakąś kobietę i wielka afera a co dopiero gdy po internecie rozejdą się jakieś złośliwe plotki brane za sprawdzone informacje? Sodoma i gomora. C-JeS Entertainment postanowiło twardo pokazać granice tego co wolno a co nie. Owa X, została namierzona a teraz jej rodzice zostaną pociągnięci do skutków prawnych. C-JeS zapewniło także, że każde takie wykroczenie będzie traktowane poważnie i nie odpuszczą żadnemu internetowemu przestępcy.


Moim zdaniem jest to naprawdę dobre posunięcie. Ludzie, korzystając z internetu myślą, że tam są nietykalni. Ale prawda jest taka, że odpowiadają tam za siebie w równym stopniu co w realnym świecie więc znęcanie się nad innymi nie powinno przejść bez echa. Sądzę, że takie działania, pomogą zmniejszyć napastowania jakie mają miejsce obecnie. A co Wy o tym sądzicie? :)   

„Coraz więcej rocka w k-popie”

Czyli dosłownie mówiąc, o większej ilości żywych instrumentów w popowych utworach
Myślę, że stwierdzenie, że jest to moda, bądź chociaż początek mody to za dużo powiedziane jednak trzeba przyznać, że odrobinka żywych instrumentów jest zauważalna w k-popie. Ciężko także nie zwrócić uwagi na fakt, że eksperymentowanie z różnymi instrumentami i dźwiękami nie jest niczym nowym, ale mnie nie chodzi o pianino w jakiejś balladzie lecz o typowo rockowe instrumenty. Ostatnio odniosłam wrażenie, że sięganie do rockowych brzmień przez k-popowców jest coraz częstsze dlatego zdecydowałam się napomknąć o tym a nie innym temacie. Pierwsze na myśl przychodzą oczywiście takie zespoły jak FT Island, LEDAplle i CN Blue które przecież wygrywają swoje piosenki jak najbardziej sami, na instrumentach. Prawdą jest, że mocniejsze granie im się za często nie zdarza, ale chyba w takim poście należałoby o nich wspomnieć. Sądzę, że wszyscy tych panów znają ale mimo to, podaję z jedną piosenkę dla przykładu:

Kolejnym rockowym akcentem w k-popie jest Jaejoong z JYJ, były członek DBSK. Jego solowa twórczość tak bardzo umiłowała brzmienie żywych instrumentów, że właściwie JEST rockiem. Więc czemu tu wspominam o Jae gdy mowa o k-popie? Ano dlatego, że ten oto osobnik do tej pory był utożsamiany ze sceną k-popu. Co tam utożsamiany. Był naprawdę wielką gwiazdą, cóż, dalej jest. Więc mimo, że jego twórczość jest taka a nie inna to masy fanów k-popu ma z nią do czynienia. Więc w pewnym sensie, ten rockowym pan, dalej jest częścią świata k-popowego. A jak do tego dorzucimy jeszcze jego przynależność do JYJ to całkiem, łatwo przypisuje się go do popu mimo, że praktycznie jest to błędem.   
                                                         
Kogo jeszcze tu mamy? Np. takiego ICON’a. [ poświęciłam mu cały post wcześniej: klik]Sam gra przy każdym utworze na gitarze więc trudno o to aby w jego piosenkach zabrakło żywych instrumentów. Czy to mowa o chwytliwej piosence, z mocnym elektronicznym bitem czy o spokojnej balladzie.  
                                                      
W muzyce tych artystów, żywe instrumenty, są codziennością. Ale także wielu muzyków sięga po jakieś gitary do pojedynczych utworów. Za przykład można tu dać choćby "Oh Mom" T.O.P. 'a.  
                                           
Lubicie gdy do popu wkradają się elementy rocka? Macie może jakieś ulubione piosenki tego typu?

Muzykowanie razem z ulubionym artystą

Czyli jak to jest gdy naszym nauczycielem od muzyki zostaje nasz idol.  

Notka ta będzie prawdę mówiąc krótka ale myślę, że przedstawia bardzo fajnie zjawisko. Jak sądzę, nie jedna osoba uczy bądź chciałaby się uczyć grać na jakimś instrumencie. A jak wiele z tych osób chciałoby mieć za nauczyciela muzyka którego naprawdę szanuje i kocha? No oczywiście, że wszyscy. : D Tak więc, na youtubie można znaleźć bardzo dużo programów, np. kanał GiGS który zaprasza różnych artystów aby prowadzili krótkie tutoriale. Tak więc gry na gitarze możemy się uczyć od Miyaviego, gry na perkusji od Shinyi z Dir en grey’a itd. Takie programy wbrew wszystkiemu są całkiem popularne więc jest całkiem duża opcja, że znajdziecie jakiś filmik właśnie z udziałem waszego ulubieńca. Co prawda, niektórzy prowadzą całe serie a inni tylko króciutki poradnik w formie kilkuminutowego nagrania, jedni tłumaczą trochę więcej i dokładniej, inni nie tłumaczą właściwie wcale, tylko robią pokazówki  niemniej, dalej takie tutoriale są prawdziwą gradką dla fanów muzyki/instrumentów/muzyków. Na koniec mogę tylko dodać, że osobiście najbardziej lubię serię z wcześniej wspomnianym Shinyą. Jest naprawdę rozbudowana [cóż, może to też być kwestia tego, że jestem ogromną fanką Shina]. Dużo filmików zapewnia możliwość ćwiczenia zarówno podstaw jak i zdecydowanie bardziej rozbudowanych rytmów na wielu, wielu talerzach i bębnach razem z perkusistą. Jedyne na co można się poskarżyć to brak objaśnień, ale z drugiej jak wszystko jest przejrzyście pokazane to może słowa są niepotrzebne? 
                                              Taki przykładowy filmik z GiGS [udział Shinyi]
A jak Wam się podoba taka idea?

Visual Kei a orientacja seksualna

Czyli ilu homoseksualistów kryje się na tej scenie. 

Jak każdy dobrze wie Visual Kei nie tylko dopuszcza możliwość stania się bezpłciowym bądź wręcz wcielenia się w rolę przeciwnej płci, lecz także fanservice. Nic więc w tym dziwnego, że łatwo pomyśleć „co najmniej połowa z nich to na pewno geje”. Ale, ale! Zapędzanie się z tym stwierdzeniem bywa zgubne nawet jeżeli wydaje nam się pewniakiem bowiem wbrew wszystkiemu jest mylne. Na Visual Kei trzeba raczej patrzeć jak na formę sztuki. Muzycy wyrażają się za pomocą „przebieranek” i odpowiedniego performancu, stają się osobą którą sami stworzyli na potrzeby kariery i nie należy tego mieszać z ich prawdziwymi postaciami ponieważ poza sceną redukują tą otoczkę, ubierają się w wygodne jeansy i wracają do domu gdzie czeka na nich ich dziewczyna. Co prawda jednym z mylących elementów może być brak zdefiniowania się samych muzyków co do swojej orientacji jednak trzeba tutaj zaznaczyć powód dla którego tak postępują. Mianowicie, pozyskiwanie fanów. Jak by na to nie spojrzeć, wiele fanek uwielbia Visual Kei, za tę dozę tajemniczości czy jakiejś niepewności. Lubi doświadczać czegoś dziwnego [np. obserwowanie jak dwóch facetów się ze sobą obściskuje na scenie] i wierzyć, że to mimo wszystko jest prawdziwe a jednocześnie mieć jakieś nadzieje, że nasz drogi muzyk dostrzeże nas w tłumie i natychmiast się w nas zakocha, stąd wielu j-rockowców nie odsłania swoich kart chcąc zapewnić sobie jak największą ilość fanów. O tym, że w Visual Kei przede wszystkim działają hetero zaświadczyć mogą nawet sami muzycy. Przykładem może tu być choćby wywiad z DJ SiSeN’em przeprowadzony przez Laidech. Pozwolę sobie przytoczyć kilka pytań.
Laidech : Choć niewielu znanych muzyków Visual zostało otwarcie LGBT, muzycy ci rzucili wyzwanie stereotypom płciowym w Japonii poprzez androgeniczność i crossdressing, niemal dwie dekady temu.  [Ja tam bym powiedziała, że od dłuższego czasu] Czy uważasz, że ma to wpływ na zwykłe osoby LGBT?
DJ SiSeN : Raczej pomogło to w otwarciu się LGBT… myślę, że nie ma prawie żadnych LGBT wśród muzyków Visual Kei. To [wyrażanie się poprzez Visual Kei] przedstawia ich wysoką estetykę i sądzę, że wielu z nich jest męskich [w środku] i kochają kobiety. W Japonii, a przynajmniej dla mnie, wyrażanie się artystów Visual nie reprezentuje seksualności, jest to bardziej jak nowoczesna wersja Kabuki.
Laidech: Czy uważasz, że taka społeczność [pytanie odnosi się nie tylko do Visual Kei lecz także do takich społeczności jak Goth itp.] jest cenna jako bezpieczne miejsce dla osób homo?
DJ SiSeN: Nie sądzę, że są specjalnie dla LGBT ale myślę, że takie społeczności są cenne.
Co prawda w jednym z innych pytań potwierdził, że Visual Kei [jak i tym mu podobne] jest środowiskiem tolerancyjnym i osoby o innej orientacji powinny się tam łatwo zadomowić to jednak dał znać, że jednak mimo wszystko bywają lepsze miejsca dla takich osób.
ADAMS
Tak więc, jeżeli nawet ktoś znający sprawę od środka ze zdecydowaniem deklaruje o braku homoseksualistów wśród Visual Kei to coś musi w tym być. Wiele osób jako dodatkowy, argument w tej sprawie uznaje, niemalże całkowity brak osób które otwarcie przyznają się do innej orientacji. Chyba jedynym głośnym przypadkiem jest Kaya który wyznał, że jest biseksualny [choć coś zdecydowanie bardziej ciągnie go do panów :D] ale jak już wspomniałam wcześniej muzycy Visual Kei swoje preferencje co do płci, traktują poniekąd jako kartę przetargową więc zdradzanie się z jakąkolwiek orientacją, czy to „normalną” czy „inną” na ogół jest unikane. Osobiście uważam, że ciekawym akcentem wśród tych wszystkich hetero jest duet ADAMS działający od 2011, który nie tylko przyznaje się do lubienia panów ale wręcz w swojej muzyce, teledyskach, sesjach itp. nawiązuje wyłącznie do tematów związanych z homoseksualistami [choć z tego co widziałam, to gdyby sami nie powiedzieli, że w tekstach piszą o homo, to wzięłabym ich twórczość za zwykłe miłosne piosenki – niemniej, czytałam przekład tylko kilku utworów więc mogę się mylić].
Tak więc, podsumowując, na pytanie czy artyści Visual Kei są homoseksualni należy odpowiedzieć zdecydowane "nie" [no oczywiście poza wyjątkami które zdarzają się w każdej społeczności ^.~].  

I jak? Zawiedzeni takimi newsami, czy może nie?^^ 
______________________________________________________
Źródło: http://www.taintedreality.net/2012/11/sexuality-gender-and-visual-kei-our-experiences/